Lekko zabarwione usta,
Kolorem czerwonym miłości.
W dziesiątkę trafiasz w me gusta,
Jesteś Aniołem czułości.
Zawsze piękna i młoda,
Szczęśliwa czasu nie liczysz.
Płyniesz przez życie jak woda,
Spokojnie i mile to ćwiczysz.
Jesteś podporą mojego życia,
Na gorsze dni miłym pocieszeniem.
I choć wiele dni do przebycia,
To i tak jesteś ukojeniem.
Nie mogę wyrazić mego szczęścia,
W tym wierszu próbuję to zrobić.
Mądrość wpajam z tego przejęcia,
Niechaj ma miłość zacznie ten wiersz zdobić.
O Aniele, stróżu mój,
Tak jak cień nie opuszczasz mnie.
Kiedy trzeba pójdę w bój,
Bo dla Ciebie grzechem nie.
Niechaj miłość nasza trwa,
Ponad lata wieki całe.
Niechaj miłość nasza ma,
Wszystkie chwile nawet małe.
Anioł czułości w duchu radości,
Przetacza się przez życie me.
Do miłości mam skłonności,
Zapatrzony w oczy twe.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz